Jeżeli zauważyłaś u siebie pierwsze oznaki cellulitu, to zapewne już zdążyłaś udać się do sklepu w poszukiwaniu skutecznego kosmetyku, który pomógłby Ci w walce z tym uporczywym problemem. Być może przekonałaś się już, jak wiele specyfików producenci opatrzyli hasłami głoszącymi całkowite usunięcie cellulitu w kilka tygodni. To nie ułatwia wyboru. Dlatego dobrze jest wiedzieć, czym kierować się podczas decyzji.

Po pierwsze już na samym początku dobrze jest mieć realistyczne oczekiwania. Żaden krem nie sprawi, że cellulit zniknie całkowicie, szczególnie jeżeli jest już doskonale widoczny. Dobry krem Vialise natomiast może wyraźnie zredukować nierówności oraz powstrzymać postępowanie cellulitu. Skóra będzie gładsza i bardziej jędrna, ale raczej nie jak u modelek znajdujących się na opakowaniach kosmetyków.

Cellulit a krem

Skuteczny krem na cellulit musi odznaczać się dobrym składem, a dobry skład to taki, który zawiera jak najwięcej substancji aktywnych. Pamiętaj aby zawsze przed dokonaniem zakupu wczytać się w listę umieszczoną na opakowaniu. Składniki wymienione są w kolejności rosnącej (od składników, których jest najwięcej do tych, których w kosmetyku jest najmniej).  W wypadku kremów antycellulitowych będziemy szukać składników, które pobudzają spalanie tłuszczu (kofeina, żeń-szeń, karnityna, retinol, koenzym A), wzmacniają naczynia krwionośne i poprawiają krążenie (algi,  bluszcz, arnika, miłorząb japoński, skrzyp polny) oraz ujędrniają i poprawiają ogólną kondycję skóry.

Cellulit – krem jedną z najpopularniejszych substancji jest kofeina. To dlatego, że jest bardzo skuteczna i działa wielopoziomowo. Nie tylko redukuje komórki tłuszczowe, ale do tego hamuje powstawanie nowych.  Co więcej, pomaga pozbyć się toksyn, które bezpośrednio wpływają na powstawanie cellulitu. Dodatkową zaletą jest zmniejszanie obrzęków, co wynika z usprawnienia krążenia.

Poza kofeiną istnieją też inne składniki odżywcze, których warto poszukiwać w kosmetykach antycellulitowych. Pomocny może się także okazać na przykład koenzym A, który redukuje tkankę tłuszczową, przyśpieszając metabolizm. Ponadto koenzym A zapobiega odkładaniu się lipidów w tkance podskórnej. Nie mniej przydatny jest retinol, który także redukuje ilość kwasów tłuszczowych. Dodatkowo poprawia ukrwienie i przyśpiesza produkcję kolagenu, który odpowiada za gęstość i strukturę skóry.

Warto też zwracać uwagę na mniej popularne składniki, do których należy chociażby wyciąg z bluszczu pospolitego. Ma on właściwości poprawiające krążenie i wzmacniające naczynia krwionośne. Ponadto bluszcz przyśpiesza przemianę materii, niweluje obrzęki, ale co najważniejsze – redukuje tkankę tłuszczową. Dla ogólnego stanu skóry istotne jest niwelowanie wolnych rodników.

Mało popularnym, ale pomocnym składnikiem jest też Nostrzyk żółty. Wzmacnia on naczynia krwionośne i limfatyczne, a do tego poprawia krążenie. Doskonale na krążenie krwi i limfy wpływa też arnika. Dodatkowo oba te składniki pomagają pozbyć się namiaru wody z organizmu, przez co niwelują wszelkie opuchlizny. Takie samo działanie ma też wyciąg z czarnego bzu, który dodatkowo łagodzi i wygładza.

Kolejnym wartościowym składnikiem jest miłorząb japoński. Hamuje rozwój tkanki tłuszczowej, reguluje spalanie tłuszczu oraz poprawia krążenie. Dodatkowo pozytywnie wpływa na elastyczność i jędrność skóry. Dzięki zawartości antyoksydantów hamuje naturalne procesy starzenia się skóry.

Ciekawą propozycją jest błoto z Morza Martwego. To prawdziwy skarb dla skóry całego ciała. Błoto wykorzystywane jest w wielu specjalistycznych zabiegach, ale z jego dobrodziejstw można też skorzystać dzięki kosmetykom dostępnym w drogeriach. To składnik, który poprawia ukrwienie, a przez to nawilża i dotlenia skórę. Ponadto przyspiesza metabolizm komórkowy oraz spalanie tkanki tłuszczowej. Błoto z Morza Czarnego pomaga w usuwaniu toksyn, a także przywraca cerze jędrność i gładkość.

Jak w wypadku każdego problemu natury dermatologicznej, im szybciej zaczniemy działać, tym lepiej. W wypadku cellulitu, kremy zadziałają najskuteczniej w pierwszej fazie jego powstawania. Tylko wtedy mamy szansę na zupełne wygładzenie skóry.